Listy z Los Angeles (trans. Letters from Los Angeles), a collection of brief essays and feuilletons, awarded one of the 2022 Kraków City of Literature UNESCO Prizes. Wrocław, Poland: Wydawnictwo J, 2023.


Czytam Listy z Los Angeles Piotra Florczyka. Krótkie, spontaniczne, nie zostawiające smug, otwarte na żart i łagodną ironię. Zapisy ruchliwych, rozwichrzonych chwil z tak zwanego życia. Ameryka opisywana w Listach to ciekawa, intrygująca przestrzeń, w której nic nie jest dane czy oczywiste, wszystko za to może stać się punktem wyjścia do czegoś nowego. Szybko pojawia się też druga strona równania, czyli Polska, głównie ta z lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Przeżyta i zapamiętana, w skrócie i w szczególe, daleka, a zarazem bardzo, bardzo bliska. Co jeszcze? Ocean, czasami odrobinę widmowy. Samolot lecący z kontynentu na kontynent. O kontynentach Florczyk ma niewiele do powiedzenia. Woli pisać o ulubionych miejscach, o miastach, ulicach i domach. Zaczyna od siebie; kończy nie wiadomo gdzie.

—Jacek Gutorow, an award-winning poet, essayist, translator & critic

Listy z Los Angeles to drobne migawki z codziennych aktywności, dziennik fascynacji, notatki z przeczytanych lektur, a przede wszystkim – zbiór celnych i lapidarnie ujętych obserwacji rzeczywistości. Nie są niewinne; pobrzmiewa w nich nuta ironicznego komentarza do absurdów tu i teraz, niosą się echa transkontynentalnych analogii, wreszcie znajdziemy tu mini-traktaty o kulturowych zażyłościach i zróżnicowaniach. Niemniej najistotniejszym punktem odniesienia jest kondycja człowieka rzuconego na głęboką wodę, samotnego (lub próbującego sobie zagwarantować anonimowość) w tłumie, notującego „na bieżąco” obrazy z drogi i z miasta, z domu, galerii, plaży, lotniska, sali wykładowej, w końcu ze środka wiersza. Można czytać tę książkę zarówno jako drobiazgowy diariusz, niezwykle osobistą wypowiedź kogoś, komu jednak zależy na empatycznym współodczuwaniu, jak i jako przewodnik po Mieście Aniołów (najczęściej po jego peryferiach – zarówno geograficznych, jak i kulturalnych). Jest coś imponującego w tym spojrzeniu: jednocześnie dogłębnym, skupiającym się na szczególe, i lekkim, swobodnie zmieniającym temat i optykę.

—Jakub Kornhauser, an award-winning poet, essayist, translator & critic